Eseje · Granice
Malowana ilustracja: młoda kobieta siedzi o złotej godzinie na drewnianym stopniu ganku i wyjmuje rzepy z rąbka wełnianego płaszcza, a one zamieniają się w nasiona i odlatują ku uchylonej żółtej furtce.

Jak chronić
swoją energię

Ilustracja: wygenerowana przez AI dla tomshayan.com

Ktoś dzwoni, rozmawiacie dwadzieścia minut, a potem czujesz się, jakbyś przebiegła maraton. Do pokoju wchodzi koleżanka z pracy i nagle całe powietrze robi się cięższe. Znasz to. Jak więc chronić swoją energię przed takimi ludźmi? Na pewno nie kryształem w kieszeni. Już tłumaczę.

Tak, cudza energia potrafi się przyczepić

Nie będę udawał, że to się nie zdarza. Pracując z ludźmi od lat jako jasnowidz i uzdrowiciel, widzę to cały czas: cudza złość, smutek albo wieczne narzekanie siedzą na człowieku jak mokry płaszcz. Takich ludzi nazywamy „toksycznymi” albo „wampirami energetycznymi”.

Ale jest też część, której nie lubimy słuchać. Energia musi się czegoś trzymać. Rzep czepia się tylko luźnej wełny. To gdzieś w nas jest zaproszenie.

Czego to się czepia

Zwykle czegoś bardzo ludzkiego. Poczucia winy. Potrzeby, żeby wszyscy nas lubili. Starego nawyku ratowania każdego. Lęku, że jak powiesz „nie”, zostaniesz sama.

Wielu z nas było w dzieciństwie trochę niedokochanych. Nauczyliśmy się więc zasługiwać na miłość – byciem przydatnym, miłym, nigdy „za bardzo”. Osoba, która Cię wysysa, często trafia dokładnie w to miejsce. Westchnienie mamy, chłodne milczenie szefa, niekończące się dramaty przyjaciółki. Różni ludzie, ta sama stara rana.

Rzep czepia się tylko luźnej wełny.

Zapytaj, co Ci to daje

To trudne pytanie, więc bądź dla siebie łagodna. Dlaczego wciąż odbierasz ten telefon? Może daje Ci poczucie, że jesteś potrzebna. Może łatwiej być tą silną, niż przyznać, że jesteś zmęczona.

Pomaganie zawsze ma jakiś motyw. To nic złego. Po prostu warto go znać. Kiedy widzisz, co z tego masz, możesz zdecydować, czy to jest warte swojej ceny.

Granica to nie mur

Granica nie jest karą ani twierdzą. To po prostu wiedza, gdzie kończysz się Ty, a zaczyna ktoś inny.

Nie potrzebujesz przemowy. „Nie mogę teraz rozmawiać.” „Nie, nie pożyczę Ci znowu pieniędzy.” „Nie będę o tym dyskutować.” Kropka. Długie tłumaczenie się to zwykle głos poczucia winy. I zauważ: najgłośniej na Twoje granice narzekają często ci, którzy najwięcej zyskiwali, kiedy ich nie miałaś.

I jeszcze jedno. Jeśli ktoś Cię krzywdzi, grozi Ci albo Cię kontroluje, to nie jest problem z energią. To sytuacja, w której potrzebujesz prawdziwej pomocy – psychoterapeuty, zaufanych ludzi, a jeśli jesteś w niebezpieczeństwie, policji. Żaden rytuał tego nie zastąpi.

Nie jesteś bezsilna

I dobra wiadomość. Nie zmienisz innych ludzi. Ale możesz uleczyć miejsce, którego czepia się ich energia. A kiedy nie ma się czego trzymać, wszystko po prostu się zsuwa.

Zbroja nie jest potrzebna. Wystarczy, że będziesz trochę bardziej u siebie.

Tom Shayan
Tom Shayan
Jasnowidz, uzdrowiciel
Umów sesję
Wszystkie eseje ↓