Jak wybrać
doradcę duchowego (i nie dać się nabrać)
Ludzie od zawsze chcieli zajrzeć za kurtynę materialnego świata. Dziś znalezienie wróżki, jasnowidza czy uzdrowiciela zajmuje kilka sekund. Znalezienie dobrego wymaga więcej uwagi.
Klienci opowiadają mi czasem o swoich doświadczeniach z innymi doradcami. Od niektórych tych historii włos jeży mi się na głowie. Oto więc, co chciałbym, żeby wiedział każdy, zanim sięgnie po telefon.
Nie dzwoń w panice
Większość ludzi kontaktuje się z wróżką w chwili kryzysu. Kończy się związek, sypią się finanse, coś nagle się wali. Chcesz pomocy — teraz.
I właśnie wtedy najłatwiej Cię wykorzystać.
Prześpij się z tym. Poczekaj, aż opadnie pierwsza fala emocji. W panice nie zadasz właściwych pytań, zapomnisz, co usłyszałaś — a nieuczciwy doradca to wyczuje i obieca Ci gruszki na wierzbie.
Przygotuj się jak należy
Przed sesją zapisz, czego chcesz się dowiedzieć. Uporządkuj myśli i zrób listę pytań. W trakcie sesji rób notatki. Wróć do nich później i zobacz, co okazało się trafne, a co nie.
I zadaj właściwe pytanie. Najcenniejsze wcale nie brzmi: „jak to się skończy?”.
Najważniejsze pytanie brzmi: co mogę zmienić we własnym myśleniu albo zachowaniu?
Przyszłość w dużej mierze zależy od Ciebie. To pytanie często jest kluczem do rozplątania całej sytuacji.
Uważaj na cuda od ręki
Żaden doradca nie ma stuprocentowej skuteczności. Czasem trzeba znaleźć osobę, która jest właściwa właśnie dla Ciebie, a to wymaga czasu.
Uważaj na każdego, kto od pierwszego zdania obiecuje, że natychmiast naprawi Ci życie. Zmiana energii, życia czy sposobu myślenia wymaga czasu i zawsze jest pracą dwojga ludzi. Nikt nie zrobi tego za Ciebie.
Dobry doradca da Ci coś, co możesz robić sama między sesjami.
Najważniejsze pytanie brzmi: co mogę zmienić we własnym myśleniu albo zachowaniu?
Czerwone flagi: cena
Zdarza się, że trafiają do mnie ludzie, którzy zostawili u kogoś innego małą fortunę, bo ten ktoś obiecał „całkowicie uzdrowić” ich sytuację za czterocyfrową kwotę.
Jeśli pierwsza liczba, jaką słyszysz, idzie w tysiące, zachowaj ostrożność.
Tak, ta praca ma swoje koszty. Po każdej sesji potrzebuję czasu na regenerację. Codziennie medytuję i pracuję nad sobą, a w ciągu jednego dnia nie mogę przyjąć wielu osób. Dlatego ceny w tej branży nie należą do najniższych. Ale jeśli są o wiele za wysokie — szukaj dalej.
Ostatnie słowo należy do Ciebie
Nie ma nic złego w proszeniu o pomoc. Sam regularnie dzwonię do zaprzyjaźnionych wróżek, żeby porównać swoje wrażenia z tym, co one widzą.
Ale Twoje życie zależy przede wszystkim od Ciebie. Weź kilka głębokich oddechów, wycisz się, a jest spora szansa, że sama usłyszysz albo poczujesz odpowiedź.
Zaufaj sobie.